Czym właściwie jest myśloforma?

Myśloforma to pojęcie bardzo ogólne opisujące twory mogące powstać w Twojej głowie. Twory te mogą mieć „własne” pomysły, idee, myśli, osobowości, lecz nic z tego nie jest wymagane by coś było zaliczane do grup myśloform. Myśloformą może być na przykład alter-ego, postać używana w grze RPG, dodatkowa osobowość w przypadku DID, tulpa, dajmon, etc. Nieco więcej o myśloformach https://mysloforma.pl/czym-sa-mysloformy/

Czy myśloformy powstają samoistnie?

Zależy od przypadku. Są osoby, które utrzymują, że dodatkowe głosy w ich głowie towarzyszą im „od zawsze”, bądź wczesnego dzieciństwa, u innych mogą pojawić się spontanicznie na przykład na wskutek sytuacji silnie stresowych, czy w chwilach konfliktu wewnętrznego – przyjmując rolę naszego adwersarza w dialogu wewnętrznym i nierzadko pomagając w ten sposób znaleźć rozwiązanie dręczących nas problemów. Oczywiście dużo jest też osób, które natrafia na temat za pośrednictwem Internetu/znajomych i z czystej ciekawości czy (mniej lub świadomych) potrzeb podejmuje decyzję o zaindukowaniu sobie w głowie dodatkowej „osoby”.

Po co komukolwiek może być potrzebna myśloforma?

Każdy ma swój własny, osobisty powód. Niektórzy mają myśloformy powstałe w wyniku traumatycznego zdarzenia jako sposób by sobie móc z nim poradzić, inni mają na przykład „głosik” w głowie zachęcający ich do sięgnięcia po używkę, od której są uzależnieni, pisarze pisząc dłuższą książkę często tworzą myśloformy z bohaterów ich książek, których schematy myślenia i akcje, które zrobiliby w książce zaczynają przeciekać do życia codziennego… Inni z kolei tworzą myśloformy specjalnie po to by je wytworzyć, żeby pomagały im z ich problemami i dotrzymywały „towarzystwa”.

Czy myśloforma to choroba?

Część przypadków myśloform faktycznie może być uznane za chorobę, ale częściej używa się ich konceptu w celach terapeutycznych, żeby osoba, która potrzebuje terapii mogła spersonifikować swoje fobie, frustracje, nerwice.

Jakie są wymierne korzyści z posiadania tulpy lub innej myśloformy?

Korzyściami z posiadania tulpy może być okazja do poznania lepiej samego siebie, a także odnalezienia ukrytych talentów, które skrywają się w nas. Mogą być również elementem swoistej autoterapii, np. w pomocy przy zwalczaniu i oswajaniu się z własnymi lękami.

Czy istnieje jakaś konkretna systematyka tego rodzaju „bytów”? W Internecie napotykam na wzmianki o dajmonach/cieniach/tulpach… czy to wszystko jedno i to samo?

Generalnie to głównie od Ciebie zależy, jakie role i cechy będzie reprezentowała Twoja myśloforma. Nikt nie zruga Cię, jeśli będziesz próbować własnych ścieżek i eksperymentować. Nie ma sztywno wytyczonych granic, lecz powszechnie wyróżnia się kilka głównych „gatunków” tego rodzaju bytów, na podstawie pełnionych przez nie zadań i stopnia niezależności, jaki reprezentują. Więcej możesz przeczytać tutaj.

Niektórzy mówią, że myśloforma jest zobowiązaniem na całe życie i nie można się jej nigdy pozbyć. Czy to prawda? Nie wiem, czy chcę brać na siebie taką odpowiedzialność…

Technicznie rzecz biorąc, nie da się takiego tworu „zabić” w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Myśloformę rozwija się podobnie jak nawyk czy przyzwyczajenie – skupiając się na nim, poświęcając swój czas. Analogicznie, jeśli podejmiesz (podejmiecie) decyzję o pozbyciu się dodatkowego głosu, wystarczy pozostawić go samemu sobie – nie stymulować go w żaden sposób, pozwalając mu odejść w zapomnienie. Część doświadczeń związanych z wydzielaniem się w głowie dodatkowych „osobowości” jest epizodycznych, tzn. – „głosy” pojawiają się, gdy zachodzi taka potrzeba, i znikają, gdy wypełnią swoją rolę.